Stan czytelnictwa w Polsce – raport

W 2025 roku lekturę co najmniej jednej książki w ciągu dwunastu miesięcy poprzedzających badanie zadeklarowało 41% ankietowanych Polek i Polaków powyżej 15 r.ż. Proporcja czytających i nieczytających w społeczeństwie jest stabilna. Na takim samym poziomie jak przed rokiem kształtuje się odsetek czytających względnie systematycznie, tj. osób, które sięgnęły po siedem lub więcej książek (7%). Patrząc na wyniki badań czytelnictwa w dłuższej perspektywie czasowej, widać, że społeczne uwarunkowania praktyk lekturowych pozostają niezmienne. Po książki sięga się pod wpływem przymusu zewnętrznego związanego z nauką czy wykonywaną pracą zawodową, ale też mniej lub bardziej zinternalizowanych potrzeb i nawyków – to najważniejsze wnioski z najnowszych badań Biblioteki Narodowej.

Jedną z najważniejszych informacji płynących z raportu jest wyraźny wzrost znaczenia bibliotek publicznych w 2025 roku. Umocniły one swoją pozycję nie tylko jako miejsca, z których wypożycza się i czyta książki, ale także jako przestrzenie coraz chętniej odwiedzane przez użytkowników.

W 2025 roku biblioteki publiczne wskazało jako źródło książek 19% czytelników — to więcej niż w 2024 roku (15%) i po raz pierwszy więcej niż przed pandemią (18% w 2019 roku). To jedyne źródło książek, którego znaczenie wyraźnie wzrosło, co można wiązać z odbudową relacji czytelników z bibliotekami po pandemicznych ograniczeniach.

Najczęściej książki czytają osoby uczące się i studiujące (64%), a także absolwenci i absolwentki wyższych uczelni (54%), co potwierdza, że poziom wykształcenia wyraźnie sprzyja lekturze. Po zakończeniu edukacji czyta mniej osób i rzadziej, jednak nawyk czytania pozostaje silniejszy u tych, którzy dłużej się kształcili. Wśród czytelników przeważają kobiety — książki czyta 47% z nich, wobec 34% mężczyzn — a ich nawyki lekturowe okazują się trwalsze także po ukończeniu studiów.

Cały raport znajduje się pod adresem: https://bn.org.pl/download/document/1775495746.pdf

COPYRIGHT © 2017  |  Regulamin
REALIZACJA:
Wróć do góry